poniedziałek, 27 września 2010

Florencja, deszcz i kolejki.

Do Florencji dotarliśmy późnym wieczorem i od razu po wyjściu z pociągu uderzyła nas masa ciepłego powietrza, co dało nam nadzieję na to, że mimo złej prognozy pogoda będzie jednak ładna. Po krótkiej chwili udało nam się odnaleźć nasz hostel i tu spotkała nas pierwsza przykra niespodzianka - okazało się, że drzwi są zamknięte, a recepcja nie istnieje, trzeba po nią zadzwonić. Na szczęście po jakichś 30 minutach przyjechał ktoś i nas w końcu wpuścił. Miałam trochę obaw co do tego miejsca, bo na http://www.hostelworld.com/ przeczytałam wiele bardzo negatywnych opinii na temat Locanda Latina. Chyba jednak nie są one do końca sprawiedliwe, bo oprócz problemu z dostaniem się tam wszystko inne było w porządku (łącznie z ceną, 12 euro, a to bardzo niewiele jak na Włochy, drugiej nocy spaliśmy w Locanda Roberto za 14; Locanda to prawdopodobnie najtańsze miejsca, całkiem miłe; w dużych, starych mieszkaniach, zazwyczaj w samym centrum).


Następnego dnia wstaliśmy wcześnie i niestety okazało się, że pogoda nie jest najlepsza. Kilka razy popadało i było bardzo duszno, jednak nie zraziliśmy się i ruszyliśmy na podbój miasta. Z miejsc i zabytków, które trzeba zobaczyć wskazałabym na piękną Katedrę Il Duomo (w szczególności fasada robi wrażenie; warto też poczytać o jej historii, bo jest dość ciekawa i zagmatwana: budowę rozpoczęto pod koniec XIII wieku, słynna kopuła Brunelleschiego powstała w XV wieku, a najpóźniej została ukończona właśnie fasada, w XVI wieku wyburzono pierwotną i niedokończoną, a następnie przez 300lat organizowano konkursy, których nie rozstrzygano, obecna fasada powstała dopiero pod koniec...XIX wieku), dzwonnica Giotta (niestety tego dnia była zamknięta, za to wejście na wieżę Katedry nic nie kosztowało, warto postać chwilę w kolejce, bo widok jest naprawdę piękny). Nie można też zapomnieć o Piazza della Signoria i pięknym ratuszu Palazzo Vecchio (którego zwiedzanie jest płatne, ale na sam dziedziniec można wejść bez biletu). Stojąc na florenckim "rynku" nie sposób nie zauważyć imponującej galerii rzeźb (jednak stojący przy ratuszu Dawid to tylko kopia, oryginał znajduje się w Galleria dell'Accademia).

Wejście do Uffizi Gallery może okazać się bardzo skomplikowane, jednak radziłabym przecierpieć i spróbować dostać się tam. Ogólnie bolączką turystów we Włoszech są wszechobecne, ogromne kolejki do największych zabytków. Właściwie nie ma miejsca, gdzie nie stałby jakiś ochroniarz ograniczający napływ zwiedzających. Z jednej strony to dobrze, bo inaczej ludzie by się zadeptali, z drugiej oznacza po prostu marnowanie czasu. W muzeach i galeriach da się tego w pewien sposób uniknąć rezerwując wcześniej bilety przez internet. Jednak coś za coś, taka rezerwacja to zazwyczaj około 5 euro więcej za bilet. Także wejście do Uffizi (ze zniżką studencką) kosztuje około 14 euro. Istnieje co najmniej kilka stron, gdzie można dokonać rezerwacji, ja wybrałam tę: http://www.aboutflorence.com/florence-museums-ticket-reservation.html , bo wydało mi się, że w ten sposób wychodzi najtaniej.
W samym muzeum na I piętrze znajdziemy Gabinet Rysunków i Sztychów (Gabinetto Disegni e Stampe degli Uffizi), a na II mieści się galeria, w której 45 salach możemy podziwiać obrazy takich malarzy jak Botticelli (chociażby dla Wiosny i Narodzin Wenus warto odwiedzić to muzeum), da Vinci, Tycjan, Rubens, Durer i wielu, wielu innych.

To by było na tyle jeśli chodzi o typowo turystyczne miejsca w samym centrum. Oczywiście warto zajrzeć na każdy plac zaznaczony na mapie, we Włoszech jest to zawsze gwarancja odnalezienia jakiegoś uroczego miejsca. Jeśli jednak ktoś poczuje się zmęczony zgiełkiem i hałasem ścisłego centrum, warto też przejść się na drugą stronę rzeki (zatrzymując się na chwilę na Ponte Vecchio, z którego rozpościera się przepiękny widok), schować mapę i zabłądzić w małych, cichych uliczkach.

A na wieczór i zachód słońca polecam Esplanadę Michała Anioła, taras widokowy robiący ogromne wrażenie. Można tam dojść na piechotę, dla leniwych lub zmęczonych całodziennym zwiedzaniem pozostają autobusy odjeżdżające na przykład spod Dworca (trzeba szukać przystanku Piazza Michelangelo, wystarczy kupić jeden bilet, bo jest ważny 90 minut).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz